No i stało się...
Justyna Kowalczyk wygrała po raz 4 Tour de Ski. I to w jakim stylu tego dokonała... No palce lizać :)
Przed chwilą przeczytałam wypowiedź Heidi Weng, która mi się szalenie spodobała. Pozwolę sobie ją zacytować:
"- Szkoda, że nie było w tym roku na Tour de Ski
Marit Bjoergen. Być może mogłaby powalczyć z Kowalczyk o zwycięstwo.
Jednak Justyna ma wspaniałą głowę i pokonać ją tu będzie niezmiernie
trudno, również w przyszłym roku – zauważyła Weng.
Młoda Norweżka powszechnie uważana jest za najpewniejszą kandydatkę na
następczynię Bjoergen. Komplementów pod adresem 21-latki nie kryje
również Justyna Kowalczyk, doceniając ogromny potencjał.
- Justyna jest bardzo miła. To, że powiedziała, że w przyszłości będę
gwiazdą jest dla mnie bardzo cenne. To wielki komplement. Ona jest moją
idolką. Ona i Marit są najlepsze na świecie – podkreśliła Weng."
(źródło: http://eurosport.onet.pl/zimowe/biegi/weng-kowalczyk-jest-moja-idolka,1,5386543,wiadomosc.html )
Pozostałe reprezentantki również spisały się bardzo dobrze.Kornelia Kubińska zakończyła Tour ostatecznie na miejscu 37, a Paulina Maciuszek na miejscu 40.
Dla wszystkich dziewczyn, które dobiegły do mety bardzo duże brawa. Już sam fakt, że na początku Touru wystartowało ponad 70 zawodniczek, a dzisiaj do mety dobiegło 51 zawodniczek.
Czapki z głów, bo to były mordercze zawody.
W dniu dzisiejszym, oglądając start, siedziałam jak na szpilkach. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że samym patrzeniem się zmęczyłam :P Ale miło było tak się zmęczyć :)
Tym bardziej mi miło, bo w końcu odkryłam, że nie tylko ja jestem taką masochistką :P Ja przy temperaturze + 30 stopni się ubieram, biorę ciężarki ważące kilka kilogramów i biegam sobie w terenie, zamiast leżeć wygodnie nad wodą i się opalać :) A dziewczyny, które biegają na nartach, dzisiaj zamiast zjeżdżać ze stoku, to "wbiegały" na niego. Napisałam "wbiegały", ponieważ ciężko było to nazwać biegiem. Stok ten jest bardzo stromy, a dziewczyny miały w nogach już ponad 40 km.
Słowa uznania również dla trenerów i serwis-menów naszych Pań, ponieważ gdyby nie ich praca, dziewczyny nie osiągnęły by aż tyle.
Królowa jest tylko jedna.
Justyna Kowalczyk
po raz 4 z kolei
wygrała
Tour de Ski!! :)
Justyna Kowalczyk
po raz 4 z kolei
wygrała
Tour de Ski!! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz